
Przez telefon powiedział Pan, że chce, żeby Pyzowski Sport był bardziej rozpoznawalny, a social media to nie Pana bajka. W porządku, to moja. Zanim porozmawiamy, spisałam, co widzę w sieci o Pana firmie i o Panu, co bym zmieniła i od czego zaczęła. Kilka minut czytania.
Nie zaczynamy od zera. Ma Pan opinie w Google na poziomie najlepszych w Nowym Targu, certyfikat Bosch, niszę trialową i własną historię sportowca. Tego nie trzeba wymyślać, trzeba pokazać.
Dziś w sieci Pyzowski Sport to kilka rozsypanych kawałków: Instagram, który żyje od święta, Facebook w dwóch miejscach, wyróżnienia bez cennika i opinii, zero rytmu. Chcę to złożyć w jedną markę z rytmem i twarzą; reklamy to temat na później, jeśli Pan zechce.
Reklamy mają sens, kiedy jest dokąd prowadzić ludzi i czym to zmierzyć. Dziś na stronie nie ma piksela ani analityki, więc żadna kampania nie pokazałaby, co zadziałało. Rekomenduję to uzupełnić przed reklamami, ale to zmiana na stronie, więc do przemyślenia i Pana decyzja.
Wszystkie liczby o Pana firmie czytałam 31.10.2026 z publicznych stron, bez logowania. Jeśli Pana liczby są inne, to one wygrywają.

Na co dzień robię marketing w firmie z maszynami budowlanymi: trzy sklepy internetowe, treści, zdjęcia i wideo, reklamy, Google. Studiuję mediaworking. Po godzinach pomagam małym firmom: wizytówki Google, sesje, rolki, profile od zera.
Na Pyzowski Sport patrzyłam jak klient z telefonem w ręku i jak Google. Z tego wyszła ta strona.
Cztery liczby zamiast opowiadania. Na rozmowie chętnie pokażę, skąd się wzięły.
z jednej kampanii na Facebooku i Instagramie dla jednego produktu, 7 010 zł obrotu; plan, materiał i prowadzenie: moje.
więcej wejść z Google po trzech i pół miesiąca pracy nad opisami, kategoriami i blogiem. Bez złotówki na reklamy.
wizytówki Google dla dwóch firm z Chorzowa, ze zdjęciami, które sama zrobiłam.
prowadzę Instagram i Facebook serwisu amortyzatorów rowerowych na Śląsku: bio, wyróżnienia, relacje, posty. Branżę dopiero poznaję, więc będę dopytywać; Pan zna amortyzatory, ja pomogę o nich opowiedzieć.
Menedżer reklam Meta (wrzesień–październik 2026), Ahrefs (kwiecień–lipiec 2026). Dane pracodawcy pokazuję za jego zgodą.
Po to Pan dzwonił. Co już Pan ma, co widzę na profilach i co bym z tym zrobiła.
Zanim napiszę, co bym zmieniła: większość serwisów rowerowych chciałaby mieć to, co Pan ma. Bez żadnego „ale”.
166 piątek, jedna czwórka, ani jednej gorszej; wśród firm z ponad setką opinii w Nowym Targu 5,0 ma jeszcze tylko Rowery Podhale (655)
serwis rowerowy i e‑bike, trial, narty, Gorce. Sezony się dopełniają: jest o czym mówić przez cały rok
potwierdzony w katalogu dealerów Bosch, nie tylko certyfikatem na stronie; strona deklaruje też Fazua, Gazelle i Brose. Turysta z e‑bikiem w Gorcach ma dokąd zadzwonić
wg strony „jedni z nielicznych w Polsce”, którzy naprawiają elektryczne motory trial i enduro (Electric Motion, TRS). Klient trialowy może przyjechać z drugiego końca kraju, jeśli Pana znajdzie
mistrz Polski superenduro (2015), wicemistrz Słowacji w trialu (2024), instruktor na Bani od 14 lat. Ludzie obserwują ludzi, nie warsztaty
Spośród firm z ponad setką opinii taką samą ocenę 5,0 ma w Nowym Targu tylko Rowery Podhale (655 opinii); BIKE STOP ma 4,9 (252). To Pana najmocniejszy argument, a dziś jest tylko w Google, gdzie trzeba go samemu znaleźć.
Jedna liczba mnie zatrzymała: Pana prywatne konto na Instagramie ma 2 271 obserwujących, konto firmy 589, i to ono opublikowało w ostatnim roku trzy własne posty. Ludzie są, tylko po drugiej stronie płotu: patrzą na Pana, nie na serwis.
Publiczne profile, odczyt 31.10.2026. Liczby obserwujących u konkurencji dla skali, nie do ścigania.
To obserwacje, nie zarzuty; często to pewnie brak czasu, nie pomysłu. Przy każdej piszę, co bym zrobiła. Pierwsze cztery nie wymagają złotówki na reklamy.
W sieci jest strona firmowa na Facebooku (203 obserwujących), profil „Pyzowski Sport”, na który linkuje Pana strona www, strona sportowca „Michał Pyzowski #21” (459, ostatni post w 2021) i dwa Instagramy. Klient, który Pana szuka, trafia na losowe z nich.
Zrobię: jedna strona firmowa z przyciskami „Zadzwoń” i WhatsApp; stara strona sportowca odsyła do niej. Jedne dane wszędzie.
Konto firmowe na Instagramie opublikowało od października 2025 trzy własne posty (14, 15 i 28 polubień). Dziewięć z dwunastu ostatnich kafelków to współprace partnerów; zbierają średnio 68 polubień, własne posty 19. Pod nimi są komentarze, na które nikt nie odpowiada.
Zrobię: rytm jednego lub dwóch postów albo rolek w tygodniu (zależnie od tego, ile materiału Pan zbierze) z czterech tematów (serwis i e‑bike, trial, Pan, góry i narty), według pory roku: zimą narty i zimowy serwis, wiosną przeglądy i e‑bike, latem wypożyczalnia i wycieczki, jesienią serwis po sezonie i Gorce. Komentarze w 24 godziny: proste sama, pytania o sprzęt podrzucam Panu. Współprace z riderami i Trial Sklepem planujemy w kalendarzu.
Bio to numer telefonu i jedno zdanie o serwisie (MTB, e‑bike, szosy, hulajnogi, elektryczne trialowe). Nie ma w nim godzin, adresu, „umów serwis”, nart ani wypożyczalni. Dziewięć wyróżnień ma okładki bez wspólnego stylu, a wśród nich nie ma cennika, „jak umówić serwis”, opinii ani wypożyczalni; co jest w środku, sprawdzę z Panem z telefonu.
Zrobię: bio „serwis rowerów i e‑bike Bosch · trial Electric Motion i TRS · narty w Białce · Nowy Targ”, link do prostej strony z przyciskami (zadzwoń, cennik, lekcje, wycieczki) i wyróżnienia, które sprzedają: Serwis, E‑bike, Trial, Narty, Gorce, Cennik, Opinie.
Na stronie firmowej widać dwa posty (z 22.08 i z 2.11) i rolki z podpisami w stylu „Nasza ekipa serwisowa… zarezerwuj termin, link w bio”, a na Facebooku nie ma „bio”. Brakuje ulicy i godzin. Dwie opinie, bez odpowiedzi.
Zrobię: teksty w Pana głosie; adres, godziny, jeden numer; przypięty post „kim jesteśmy”; lekcje i wycieczki jako wydarzenia; te same treści co na Instagramie, ale z linkami, które tu działają.
Dziesięć rolek na Facebooku zebrało razem 8,4 tysiąca wyświetleń przy 203 obserwujących: serwis silnika trialowego 3,9 tysiąca, ustawianie IFP 1,3 tysiąca, „precyzja mechanika” 735. To znaczy, że algorytm pokazuje Pana pracę obcym. Ostatnia rolka (22.08) ma jedną reakcję.
Zrobię: rolki jako baza: diagnostyka Bosch, trial od środka, przed i po, zima na stoku. Pierwsze dwie sekundy, napisy (większość ogląda bez dźwięku), numer na końcu. Te same rolki na YouTube Shorts i TikToku, gdzie Pana nie ma.
Mają potwierdzenie w wynikach: Mistrz Polski SuperEnduro 2015 i wicemistrz Słowacji w trialu 2024.
Niejasne: tytuł z 2019 roku występuje w sieci w trzech brzmieniach („wicemistrz”, „II wicemistrz”, „mistrz strefy”).
Nie znalazłam: „Mistrza Świata Superenduro gr. B 2011” nie ma w żadnych wynikach.
Prasa: siedem tekstów, ostatni z 2018, wszystkie o zawodniku, żaden o firmie. Numer 21, Erzberg, Six Days, „jestem góralem, zacisnąłem zęby”: to wszystko jest, tylko nikt tego nie zebrał.
Zrobię: najpierw jedna, udokumentowana wersja tytułów, ustalona z Panem, zanim trafi do ewentualnych reklam. Potem przypięty post „kim jestem”, seria „#21” raz w tygodniu i rolka o drodze od enduro do serwisu.
Publiczne profile na Facebooku i Instagramie, Mapy Google, Biblioteka reklam Meta, 31.10.2026.
Trzy przykłady, żeby Pan zobaczył kierunek: tematy i podpisy do omówienia, bez gotowych grafik. Wygląd zrobię z Pana materiałem: w kadrze będzie Pana warsztat, Pana diagnostyka, Pan na Bani i w Gorcach.
Co widać: Pan przy stanowisku diagnostycznym Bosch: silnik gaśnie pod górę, Pan podpina diagnostykę i mówi, co sprawdza. Napisy, numer na końcu.
Podpis: „Silnik Bosch gaśnie pod górę? Podpinam diagnostykę. Co sprawdzam, ile to trwa i kiedy warto przyjechać przed sezonem.”
Z tego samego nagrania robię post na Facebooka i wpis do wizytówki Google.
Co widać: liczby z Pana strony, jedna na slajd: serwis podstawowy co 25–50 godzin, pełny przegląd co 100 godzin i minimum raz w roku, najlepiej zimą, przed sezonem.
Podpis: „Trzy liczby, które warto znać, zanim widelec zacznie stukać.”
Odpowiedź na pytanie z Google i post, który zbiera zapisy na zimę.
Co widać: dwie usługi w jednym kadrze. Przegląd roweru zimą, bez kolejki, od 270 zł („oddajesz w grudniu, w marcu wsiadasz i jedziesz”). I lekcje na Bani, na których Pan uczy od 14 lat: dzieci od 3 lat i dorośli, indywidualnie i w grupie.
Podpis: „Przegląd przed sezonem zimą, bez kolejki. I lekcje na Bani, grudzień–marzec. Napisz albo zadzwoń.”
Dwie dobre drogi i jedna najlepsza. Ja bym poszła w mieszany, bo ma Pan i warsztat, i twarz, ale nie narzucam; proszę powiedzieć, który jest Panu bliższy.
poradniki, przed i po, „co widzę w Twoim rowerze”
Kamera na stole i na stanowisku diagnostycznym. Buduje zaufanie do serwisu, mniej do Pana. Spokojny, bezpieczny, trochę taki jak wszyscy.
trial, enduro, Gorce, stok, adrenalina
Pan w akcji. Zbiera obserwujących i marki do współpracy szybciej niż cokolwiek innego, ale słabiej sprzedaje przegląd roweru.
ok. 50 % serwis · 30 % Pan · 20 % klienci i góry
Baza to warsztat: przed i po, porady, e‑bike, trial. Raz w tygodniu Pan: trening, stok, Gorce, kulisy. Co dwa tygodnie klient albo trasa. Serwis sprzedaje, Pan daje powód, żeby obserwować.
Materiał powstaje tam, gdzie Pan jest: w serwisie, na Bani, w Gorcach. Pan nagrywa telefonem w trakcie pracy, a zdjęcia i filmy wrzuca mi do folderu na Nextcloudzie (przez link w przeglądarce, bez konta), albo, jeśli się dogadamy, przyjadę ja ze sprzętem (osobna wycena). Reszta jest u mnie: montaż, napisy, opisy, publikacja i proste odpowiedzi na komentarze i wiadomości (godziny, cennik, terminy). Na rowerach i trialu zna się Pan, więc każda treść idzie do Pana przed publikacją. Dostanie Pan dostęp do panelu akceptacji: osobny link, bez logowania, a przy każdym poście i rolce przyciski „Akceptuję” i „Poprawka” (z komentarzem). Pytania o sprzęt w komentarzach podrzucam Panu do odpowiedzi jednym zdaniem: Pan pilnuje merytoryki, ja formy. Raz w miesiącu krótka rozmowa, z której biorę tematy.
zdjęcie i obok krótki filmik, w którym Pan mówi, co widać i co się dzieje (np. olej wylewa się z amortyzatora)
z telefonu, przez link w przeglądarce, bez konta
i robię z materiału posty, rolki i relacje
w panelu akceptacji: „Akceptuję” albo „Poprawka”
Liczba postów zależy od tego, ile materiału Pan zbierze: więcej zdjęć i filmików, więcej postów. Branżę dopiero poznaję, więc nie ocenię w 100%, co jest na zdjęciu; dlatego tak ważny jest Pana krótki komentarz głosem. Filmy mogą być zwykłe, z ręki: w serwisie, na rowerze, w górach, na stoku. Dobrze, żeby weszło Panu w nawyk nagrywanie i fotografowanie na bieżąco.
Dlatego właśnie teraz. Serwis stoi, więc porządki nikogo nie zabolą, a za chwilę ma Pan sezon na stoku: pierwszy temat do rolek i usługa na ewentualne reklamy. Zimowy przegląd trzeba sprzedać („oddajesz w grudniu, w marcu jedziesz”), żeby kiedy w kwietniu ruszą kolejki, klienci trafiali na profile, na których wszystko już gra.
Proponuję najmniejszy krok, który ma sens: listopad na próbę. Bez umowy na rok i kar za rozstanie; wszystko, co powstanie, zostaje u Pana. Nie obiecuję liczby klientów, obiecuję, że po miesiącu profile będą wyglądać jak jedna firma, a Pan będzie wiedział, skąd przychodzą zapytania. Zakres i ceny są w ofercie startowej, którą wysyłam razem z tą stroną.
jedna tożsamość na FB, IG i w Google, bio, wyróżnienia, pierwsze treści w nowym rytmie, pomiar punktu zero
jedna strona z liczbami; kontynuujemy albo rozstajemy się bez zobowiązań
sezon na Bani i „rower na zimę”; ewentualnie pierwsze reklamy z małym budżetem, jeśli Pan zechce; płatność co miesiąc
przed sezonem rowerowym: dalej, inaczej albo koniec; Pana decyzja na liczbach
Czego będę potrzebować: dostępu do Facebooka i wizytówki Google jako rola (bez hasła); hasła do firmowego konta na Instagramie (@pyzowski_sport, nie prywatnego), robocze na czas współpracy, które potem Pan zmieni na swoje; jednej odpowiedzi w sprawie godzin otwarcia i nazwy firmy; i kilku nagrań z telefonu w tygodniu.
Nie o to Pan dzwonił, ale patrząc na Pana oczami klienta, zatrzymałam się na kilku rzeczach w Google i na stronie. Żadna nie jest warunkiem współpracy; to drobiazgi na jedno popołudnie.
Strona jest nowa i dobrze zrobiona: szybka na telefonie, czytelna, z cennikiem i certyfikatami. Nie dotykałabym jej; kilka rzeczy jest wokół niej i dwa linki na niej.
Ma Pan 5,0, ale w Google jest Pan „Sklepem rowerowym” z dopiskiem „Lokalizacja: Delikatesy Centrum”. Na 11 fraz, którymi ludzie szukają Pana usług, w Mapach jest Pan przy trzech, na miejscach 6., 7. i 9.; przy ośmiu (narty, wypożyczalnia, Gorce, amortyzatory, trial) wcale. „Pyzowski Nowy Targ” otwiera autoserwis o tej samej nazwie.
Gdyby Pan chciał: dopisane kategorie i usługi, zdjęcia nart przed sezonem, dwa posty w miesiącu, prośba o opinię po każdym serwisie i lekcji. Na „serwis amortyzatorów rowerowych Nowy Targ” lider ma jedną opinię; to najłatwiejsza fraza do zdobycia.
Strona www podaje godziny 9–18 na Kontakcie i 9–17 na podstronach serwisu. Facebook ma inny numer niż Instagram i strona (697 226 100 i 697 158 211). Klient dzwoni na ten, który zobaczy pierwszy.
Gdyby Pan chciał: Pan mówi, która wersja jest prawdziwa, a ja wpisuję ją wszędzie: strona, Facebook, Instagram, Google, katalogi. Godzina pracy.
W kodzie strony jest wyłączona sekcja „Obserwuj mnie na IG” z pięcioma postami agencji (ptfunkymedia, 0 obserwujących). Klienci jej nie widzą, ale po włączeniu pokazałaby cudze posty.
Gdyby Pan chciał: sekcję usunąć albo podpiąć pod konto @pyzowski_sport, u Pana agencji albo u mnie w 15 minut.
Na stronie nie ma piksela Meta, Google Analytics ani banera zgód, więc po włączeniu reklamy nie wiedziałby Pan, czy ktoś zadzwonił. Pyzowski Sport nigdy nie emitował reklam Meta; w Google jest jedna w historii, o nauce jazdy na nartach, więc pewnie Pan już próbował i nie wie, co z niej wyszło.
Rekomenduję, do przemyślenia: piksel Meta, zdarzenia „zadzwoń” i „napisz”, Google Analytics i baner zgód, najlepiej przed pierwszą reklamą. To zmiany na stronie, więc decyzja po Pana stronie (i agencji, która ją robiła); ja jestem od social mediów. Konto reklamowe pod Pana właścicielstwem to osobna sprawa, po stronie social.
Tytuł strony obiecuje wypożyczalnię rowerów i nart, ale nie ma o niej podstrony; „Wycieczki MTB” przekierowują na stronę główną. W social mediach nie ma wyróżnienia „Wypożyczalnia” ani cennika, więc turysta, który chce wynająć e‑bike na Gorce.
Gdyby Pan chciał: na początek wyróżnienie na Instagramie i post z cennikiem; docelowo jedna podstrona z cenami i formularzem, jeśli ta usługa ma zostać.
Test szybkości Google (PageSpeed) 31.10.2026: strona główna 80/100 na telefonie i 89 na komputerze, podstrony 88–100. Gdyby kiedyś była potrzeba zmian na stronie, robię też takie rzeczy, ale dziś nie ma po co.
W opiniach nie musi Pan nikogo doganiać. Ale w sieci głośniejsi są inni: Fudala płaci za miejsce nad listą w Mapach, E‑bike Tatry ma dwanaście razy więcej ludzi na Facebooku, a w Białce podpowiedzi Google zbiera Szkoła STOK. Za to w reklamach na Facebooku i Instagramie nikt na Podhalu nie promuje serwisu rowerowego ani serwisu Bosch; w Mapach Google płaci za to tylko Fudala.
| Kto | Co robi | Facebook / Instagram | Reklamy | |
|---|---|---|---|---|
| Rowery Podhale, Nowy Targ | sklep i serwis, też w katalogu Bosch | 5,0 (655) | — | — |
| BIKE STOP, Nowy Targ | sklep i serwis, dealer Trek | 4,9 (252) | — | — |
| Fudala, Nowy Targ | serwis rowerowy | 4,7 (52) | — | „Sponsorowane” nad listą w Mapach przy 5 z 6 fraz rowerowych |
| Zagi_Bike, Ostrowsko | serwis e‑bike | 5,0 (50) | — | Google pokazuje go jako jedyną odpowiedź na „serwis Bosch e‑bike Podhale” w telefonie |
| E‑bike Tatry, Białka | wypożyczalnia i wycieczki e‑bike, 170–380 zł | — | 2 508 / — | wycieczki w ofercie Hotelu Bania |
| Lawenda E‑bike, Jurgów | nowa wypożyczalnia e‑bike, 10 km od Białki | — | — | jedyna aktywna reklama Meta w okolicy (od 11.08.2026) |
| Szkoła STOK, Białka | szkoła narciarska | 4,9 (1 299) | — | pierwsza w podpowiedziach Google dla Białki |
| Hotel Bania / Kotelnica | ośrodek, w którym Pan uczy od 14 lat | — | 88 tys. / 30 tys.; Kotelnica 16 tys. IG | ok. 410 reklam Meta i 200 Google, trzy kampanie sezonowe w roku |
| Pyzowski Sport | serwis, e‑bike Bosch, trial, narty, Gorce | 5,0 (167) | 203 / 589 | 0 reklam Meta; jedna w historii Google (nauka jazdy na nartach) |
Strony i profile konkurentów, Mapy Google, 31.10.2026.
Ofertę startową na listopad wysyłam razem z tą stroną, żeby od razu miał Pan wszystko przed oczami. Jeśli coś się tu nie zgadza albo o czymś nie wiem, proszę napisać wprost, chętnie poprawię. Jeśli kierunek Panu odpowiada, umówimy się na godzinę rozmowy.